Dla mnie nie ma różnicy, tak jak w moich oczach, każdy człowiek jest równy.
Miłość to miłość.
Człowiek to człowiek.
Nie ma mniej ani więcej praw dla indywidualnych jednostek.
Nie ma równych i równiejszych.
Są tylko ludzie z sercem lub bez serca!
Ja osobiście nienawidzę polityki, naszych polityków wybiłabym do nogi (zaorałabym i wszystko zaczęła od nowa). Religijne dyskusje coraz częściej przyprawiają mnie o mdłości, bo kościół coraz częściej staje na drodze mojej wiary (wierzę w BOGA niezachwianie, nie w tę marionetkę kościoła katolickiego)
Nie potrafię jednak pojąć zakłamania, bigoterii i bezczelnego deptania ludzkich praw.
Jak już powiedziałam każdy ma JEDNAKOWE prawa. Nie należy się żadnemu człowiekowi ani odrobina więcej niż każdemu kolejnemu. Posiadanie władzy pozwalającej na ograniczanie jej powinna być weryfikowana i kontrolowana.
Najgorsze w tym wszystkim jest bierne przyzwolenie społeczeństwa - czyli nas! Bo to nie jest bezimienny, bezlicy twór, bliżej nieokreślonej masy, na którą niby nie mamy wpływu.
Społeczeństwo to my!
Obrazek wykorzystany z https://www.facebook.com/NEWSLGBT